Coś zaczyna mnie łamać i pewnie wolnymi kroakmi zbliża się do mnie jakieś grypsko, albo nie daj boże zapalenie zatok, którego nie cierpię. I kiedy tak łamie mnie w kościach, to do głowy przyszły mi z jakiegoś powodu materace ortopedyczne :) Takie, które są bardzo wygodne, człowiek wyśpi się na nich wygodnie, choć grypa może nas dalej łamać.
Jest wiele bardzo różnych opinii na temat tego, jaki powinien być ten idealny. Oczywiście każdy będzie inny, bo każdy z nas ma inną budowę. Dla jednego najbardziej odpowiednie będą naprawdę twarde materace ortopedyczne: http://supermaterace.com.pl/kategoria-produktu/materace-ortopedyczne/ jak na przykład ten Tytan Janpola. Na skali od 1 do 10 ma 10, więc to prawdziwa decha :) Ale jeśli macie jakieś 50 kilo wagi w ubraniu, tak jak ja :) . to pewnie wstalibyście z niego zupełnie połamani. Myślę, że nie powinno się patrzeć na twardość, ale na to jak nasz kręgosłup się układa na takim podłożu. To wyczytałam na blogu strony, do której dałam wam linka. więc nie jest to mój wymysł :)
Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że musimy zwracać uwagę nie na twardośc, a właśnie na kręgosłup. Szkoda, że nie wymyślono jeszcze takiego materaca ortopedycznego, ktory by masował. Dziś naprawdę nie miałabym nic przeciwko takiemu masażykowi :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz